czwartek, Luty 22Cztery Kilo Obywatela Mniej - felietony o życiu

Wojna wietnamska, czyli jak to chyba w tym Wietnamie było, cz.2

Wojna wietnamska, czyli jak to chyba w tym Wietnamie było, cz.2
5 Głosy: 4

Wojna wietnamska to konflikt, który wszyscy znamy, a przynajmniej kojarzymy, jak już napisałem w zeszłym tygodniu. Ten luźny tekst o przyczynach konfliktu w Wietnamie znajdziesz tutaj – Wojna w Wietnamie, czyli jak to chyba było, cz.1. Obiecałem również, że temat jeszcze pogłębię i tak oto czytacie drugą część moich rozważań. Zastanówmy się więc co jeszcze można o tej wojnie powiedzieć?

Wojna wietnamska – Amerykańskie grzechy.

Jak już powiedzieliśmy sobie wcześniej, Wujek Sam posługując się zgrabną manipulacją dołączył do wojny, stając po stronie antykomunistycznego Wietnamu Południowego. Próbując za wszelką cenę pokonać wroga, Amerykanie nie przebierali w środkach i korzystali ze wszystkiego co tylko mogło pomóc w zabiciu kolejnych Wietnamczyków. Napalm, bomby fosforowe, tortury, mordowanie ludności cywilnej – to tylko część praktyk przez nich stosowanych. Jednak najgorszym pomysłem na jaki mogli wpaść, było wykorzystanie pewnego agenta…

Wojna wietnamska – Agent Orange.

Wietnamczycy pochowali się w dżungli, tworząc tam bardzo zaawansowane systemy koszar, fabryk uzbrojenia i podziemnych tuneli. Amerykańskie bombardowania nie przynosiły zamierzonych skutków, to też zdecydowano się wprowadzić inne rozwiązanie. Wojna wietnamska weszła w nową fazę. Postawiono na defolianty, czyli substancje chemiczne, które powodują zrzucanie liści przez rośliny – tyle z Wikipedii. W teorii pomysł wydawał się dobry – opryskamy dżunglę chemią, a ta zrzucając liście odkryje chowających się wrogów. Gorzej wyszło w praktyce, bo jak wiadomo Amerykańska armia nie bawi się drobniakami, to też w czasie wojny na Wietnam zrzucono blisko 40 milionów litrów tego paskudztwa! Problemem okazało się jednak nie samo użycie defoliantów, a zanieczyszczenie śmiertelnie trującą dioksyną.

Wojna wietnamska – muzeum w Sajgonie

Odwiedzając Sajgon musicie koniecznie wybrać się do muzeum wojny. Zobaczycie tam całą masę pozostawionego przez Amerykanów sprzętu, ale zobaczycie coś ważniejszego – zdjęcia osób poszkodowanych przez rozpylaną chemię. Tego nie można wytłumaczyć w żaden sposób, czy też w jakikolwiek sposób usprawiedliwić. Nawet wojna powinna mieć swoje zasady, a te z pewnością nie mogą pozwalać na krzywdzenie cywilnej ludności, czy skażenie terenu na najbliższe dziesięciolecia. Bo musicie wiedzieć, że Agent Orange nie przestał działać wraz z zakończeniem wojny. Jeszcze dziś są i będą przez wiele lat miejsca, gdzie nic nie urośnie.

wojna wietnamska usa przyczyny przebieg straty kiedy
Wojna wietnamska – muzeum w Sajgonie.

Nadal rodzą się dzieci z deformacjami, a wiele osób jest po prostu pozbawione normalnego życia. Organizacje zajmujące się tym problemem, próbują zrobić wszystko, aby w jakikolwiek sposób zaktywizować tę część społeczeństwa. Turystyka na całe szczęście w tym bardzo pomaga. Odwiedziliśmy jedno z takich miejsc, gdzie osoby poszkodowane przez skutki wojny pracują przy wyrobie pamiątek turystycznych. Nie mam z tego miejsca żadnych zdjęć, bo po prostu są chwile, gdy aparat powinien zostać w plecaku. Odwiedziny w tym miejscu były właśnie taką chwilą.

Broń chemiczna ma to do siebie, że nie rozróżnia po jakiej stronie stoisz, tak też było i w tym przypadku. Również sami żołnierze amerykańscy zostali poszkodowani przez dioksynę. Oczywiście i to jest ludzką tragedią, jednak nie możemy zapominać o starym, ale wciąż obowiązującym prawie: “chcącemu nie dzieje się krzywda”. Najbardziej jednak w tym wszystkim bulwersujący jest fakt, że amerykańscy weterani otrzymali wielomilionowe odszkodowania podczas, gdy żaden obywatel Wietnamu do dziś nie otrzymał nawet przeprosin.

Amerykanie byli źli, a Wietnamczycy skrzywdzeni.

Zwiedzając muzeum wojny, o którym wspomniałem wyżej, dało się zauważyć próbę wybielania historii i zrzucenia całkowitej winy na Amerykanów. Nie możemy jednak zapominać, że to nie Amerykanie tę wojnę wywołali, a wietnamscy komuniści wspierani przez ZSRR. Udział USA to była próba zatrzymania czerwonej zarazy, która rozlewała się po Wietnamie i w efekcie domina zagrażała kolejnym krajom. Czy fakt, że komunizm nie dotarł do Tajlandii to efekt tej wojny i zdecydowanego oporu sprzymierzeńców południa? Tego się nigdy nie dowiemy.

wojna wietnamska uzbrojenie vietcong tunele muzeum
Wojna wietnamska – muzeum uzbrojenia

Komuniści z Wietnamu nie byli tak dobrze wyposażeni jak żołnierze Amerykańscy, jednak nie brakowało im pomysłów na zabijanie i torturowanie. O ile zmyślne pułapki z okolic Cu Chi można potraktować jako sposób na unieszkodliwienie wroga, tak nie znajduję żadnego wytłumaczenia dla przerażających metod torturowania i poniżania więźniów jakie stosowano w wielu obozach dla jeńców wojennych. Jednym z takich obozów był niesławny Hanoi Hilton, o którym polecam obejrzeć ten materiał:

PRISONER OF HOPE, Hanoi Hilton

Pomimo starań USA, dziś Wietnam jest państwem komunistycznym. Krajem rządzi partia, a flagi z gwiazdą, czy też sierpem i młotem powiewają na ulicznych latarniach. Nawet nad amerykańskim Starbucksem wiszą czerwone płachty, zupełnie niewzruszone odległą historią. Bo od polityki jest tylko jedno ważniejsze – aby kasa się zgadzała.


Wszystko co napisałem w części pierwszej i drugiej, to tylko moje subiektywne spojrzenie. Nie jest to w żaden sposób materiał, który aspirowałby do opracowania naukowego, czy nawet pracy na zaliczenie szkolnej historii. Posłużyłem się wieloma skrótami i uproszczeniami, które źle zrozumiane mogą spowodować palpitację serca. Jeżeli więc nie masz dystansu do świata i tego co czytasz w Internecie, to w sumie nie wiem co robisz na tej stronie… 😉

Wojna wietnamska, czyli jak to chyba było, cz.2

👁‍🗨 Koniecznie przeczytaj pierwszą część o wojnie w  🇻🇳 Wietnamie:
Wojna w Wietnamie, czyli jak to chyba było, cz.1

4kilo.pl
4kg
        
4kilo.pl
Żadnej Viagry, ani innych głupot. Raz w miesiącu dostaniesz majla z podsumowaniem naszych tekstów.
4kilo.pl
Ebook 4 Kilo
Ebook 4 Kilo
Przeczytaj inne:
lekarz tajlandia szpital opieka zdrowotna ubezpieczenie leczenie
LEKARZ TAJLANDIA: Przychodzi facet do lekarza, a lekarz…

Lekarz Tajlandia? Myślałem, że będzie to oznaczało co najwyżej Szamana. A okazało się, że.... Zacznijmy jednak od początku. Nie tak wyobrażałem sobie pierwszy wpis w nowej postaci, ale przecież to...

Zamknij