Boże Narodzenie w Tajlandii, czyli tropikalne święta.
5 Głosy: 8

I stało się! Nadeszły kolejne święta Bożego Narodzenia, a tym samym nasze pierwsze w tropikach. Korzystając z okazji, że do pierwszej gwiazdki jeszcze trochę zostało, opowiem wam jak wyglądają nasze Boże Narodzenie w Tajlandii. Czy te święta bardzo różnią się od tych dziesiątek świąt, które spędziłem w Polsce? hmmm… zobaczmy:

Boże Narodzenie w Tajlandii

1. Data jest ta sama 🙂

Niby banał, ale faktem jest, że od Polski dzieli nas kilka tysięcy kilometrów, a więc i strefa czasowa jest inna. Kiedy u nas będzie zachód słońca ok. 18.00 to w Polsce będzie dopiero południe.

2. Mimo, że to Boże Narodzenie w Tajlandii to mamy choinkę.

Tak, mamy choinkę. Jednak nie mogła być ona taka zwyczajna, więc jest zachowana w tropikalnym klimacie. Najważniejsze jednak, aby znalazły się pod nią jakiekolwiek prezenty 🙂

boże narodzenie w tajlandii swieta tajlandia choinka
Jest i choinka!

3. Mamy rybę.

Nie jest to co prawda karp, ale najważniejsze, że ryba. Za karpiem nigdy szczególnie nie przepadałem, więc to i nawet lepiej. Aby wzmocnić morską nutę potraw i podkreślić egzotyczny klimat, na wigilijnym stole znajdą się również krewetki 🙂 Najważniejsze jednak, aby pamiętać o starej jak świat zasadzie, że rybka lubi pływać. Szczególnie w święta.

4. Mamy pierogi.

Pewnie każdy ma swoje świąteczne zwyczaje, ale raczej ogólnie popularne są świąteczne pierogi. Tak też i nasze  Boże Narodzenie w Tajlandii nie może się obejść bez pierogów. Lepsza Połowa od rana stoi w kuchni upaćkana w mące i lepi pierogi. Pomogłem jak potrafiłem – rozwałkowałem ciasto!

boże narodzenie w tajlandii swieta tajlandia pierogi jedzenie
Duuuużo pierogów!

5. Boże Narodzenie w Tajlandii, ale będzie Kevin sam w domu.

Będziemy oglądać Kevina? Pewnie, że będziemy! To już stało się taką tradycją w Polsce, że nie wyobrażam sobie świąt bez Kevina. Zaraz po kolacji zasiądziemy wygodnie przed telewizorem i zobaczymy, czy tym razem powiedzie się wielki plan niezbyt inteligentnych rabusiów. Trzymajcie kciuki!

Zobacz też:  TAJLANDIA WALUTA: Tajska waluta Baht i zakaz wjazdu dla Georga Sorosa

6. Będzie rodzina i znajomi.

Rodzina będzie tym razem wirtualnie, ale obecna duchem i za pomocą nowoczesnych technologii. Znajomi jednak będą żywi i przyjdą objeść nas z pierogów oraz stuknąć się kielichem. Na zdrowie!

7. Boże Narodzenie w Tajlandii – będą życzenia.

Oczywiście, że będziemy sobie życzyć wszystkiego dobrego. Ja już mam nawet przygotowane życzenia, które zawsze są na czasie i zawsze pasują. Do tego są proste do zapamiętania. Jesteście gotowi? Oto one: „nawzajem”.

Jedyne czego nie będzie to chyba tylko śniegu i zimna. Temperatura z pewnością nie zejdzie poniżej 28 st. C, co akurat mnie zupełnie nie przeszkadza. Tak, czy inaczej życzę Wam wszystkim, abyście spędzili ten czas tak jak lubicie, gdziekolwiek jesteście. Zdrówko!

Na koniec zostawię Was z moją ulubioną „kolędą” w wykonaniu niepowtarzalnej kapeli – Dropkick Murphys!

👁‍🗨 Koniecznie przeczytaj jak wyglądał nasz rok 2017 w 🇹🇭 Tajlandii:
Podsumowanie roku – jak wyglądało nasze tropikalne życie?