Cztery Kilo Obywatela Mniej
Mieszkanie w Tajlandii – podsumowanie po dwóch latach.
5 Głosy: 11

„Plus i minus to jedyne co widzę, plus i minus to jedyne co słyszę”. Pomyślałem, że zacznę ten tekst słowami Magika. Bo właśnie dziś postawiłem wielką, koślawą linię na wyimaginowanej kartce, dzieląc ją na stronę plusów i minusów. A powodem jest wiele znacząca dla nas data. Oto bowiem 7 kwietnia minęły dokładnie dwa lata od kiedy z nadwagą, starym plecakiem i biletem w jedną stronę wsiadłem na pokład samolotu. Wraz ze mną, równie niepewna przyszłości i pełna wątpliwości, wsiadła Lepsza. I tak ruszyliśmy do kraju, o którym wiedzieliśmy niewiele, nie mając w nim znajomych, ani też zupełnie żadnego punktu zaczepienia. A no i oczywiście ze znajomością języka tajskiego ograniczającą się do „khob khun khrap” oraz „sawadee khrap”, ale czasem zapominając które znaczy co… Zaczęliśmy też pisać ten blog o Tajlandii i naszym życiu.

Powodem do podsumowanie jest jeszcze jedno. Za kilka dni zburzymy ten zamek z piasku, który tak pieczołowicie budowaliśmy przez te dwa lata. Wielka fala zmyje miejsca, zwyczaje, znajomych i pozostawi pustą plażę, tak jak ją zastaliśmy na początku. To do czego doszliśmy, czego się nauczyliśmy zostanie już na zawsze z nami, jednak w Tajlandii osiągnęliśmy granice rozwoju. Dalej pozostałaby już tylko stagnacja i życie nie do końca takie jakie byśmy chcieli. Gdzieś indziej czeka już nowa plaża z nowym zamkiem do wybudowania, nowymi rzeczami do nauczenia i całkiem innymi wyzwaniami. Czego więc będzie nam tam brakować z Tajlandii?

Mieszkanie w Tajlandii – plusy.

1. Pistolecik!

Mieszkanie w Tajlandii ma jeden gigantyczny plus, który pokochałem i z pewnością przeniosę nawet na koniec świata, czyli… pistolecik z wodą zamiast papieru toaletowego. Może wydawać się to lekko niesmaczne, ale nie mógłbym pominąć tego prostego, a jakże przydatnego gadżetu. Pistolecik z wodą ma wielorakie zastosowanie i oprócz celu g(ł)ównego może służyć na przykład do mycia klapków! Jako, że czeka nas kilkumiesięczny pobyt w Polsce, to zastanawiam się jak długo papier toaletowy będzie opierał się przeróbce hydrauliki.

2. „Sewenik” na każdym rogu.

mieszkanie w Tajlandii emigracja blog
7-Eleven rządzi 🙂 | Mieszkanie w Tajlandii – plusy i minusy

7-Eleven to sklep, którego również będzie mi brakować. Te trzy kolorowe paski widać prawie na każdym rogu i są oznaką czegoś miłego. Albo coś zjem na szybko, albo napiję się kawy, albo wgryzę się w coś słodkiego. Pewnie powiesz, że przecież w Polsce również nie brakuje spożywczaków z płazami i owadami w logo. „Sewenik” jest jednak inny. W każdym dostanę to samo, ale co najważniejsze, podgrzeją i zaleją wrzątkiem co tylko zechcę. Który płaz to potrafi?

🔻🔻🔻 Czytaj dalej…