Cztery Kilo Obywatela Mniej
Koniec bloga? Nie! Oto nadszedł czas zmiany na lepsze!
5 Głosy: 2

Koniec bloga? Nie… Nic się nie kończy, chociaż zmiany będą fundamentalne. Zacznijmy jednak od początku, a wyjaśnię Ci wszystko co będzie się teraz działo i dlaczego koniecznie musisz w tym uczestniczyć! Od chwili, gdy zupełnie spontanicznie wyjechaliśmy do Tajlandii, aby uciec od mizernego życia minęło już dwa i pół roku. To był czas pisania, robienia zdjęć, opowiadaniu o życiu w tropikach i zwracaniu uwagi na ważne, a często pomijane sprawy, jak na przykład jazda na skuterze bez prawa jazdy.

To również blisko trzy lata doskonalenia warsztatu pisarskiego oraz umiejętności opowiadania i składania literek w sensowny ciąg. Tak bym pokrótce mógł scharakteryzować Cztery Kilo Obywatela Mniej. Nauczyliśmy się przez ten czas bardzo dużo o życiu, ludziach oraz o świecie. Dostrzegliśmy różnicę między mieć, a być, jednocześnie nie rezygnując z przyziemnych przyjemności. Co najważniejsze, nasze horyzonty przesunęły się daleko poza gnuśną mentalność, jaką nasiąkaliśmy od dziecka. Tym samym świat stał się jakby mniejszy i już nie taki straszny. Szkoda, że nikt nas tego wcześniej nie nauczył, a dojście do tego samemu zajęło ponad 30 lat.

To nie jest koniec bloga!

Przyszedł jednak czas, gdy założenia się nie sprawdziły, prawdy zdewaluowały, a stawiane sobie wyzwania straciły na znaczeniu. Zamiast tego pojawiły się nowe, które nie ograniczają się jedynie do JA i ONA. Wyzwania te stawiają nam za cel najtrudniejsze szczyty, na jakie kiedykolwiek planowaliśmy wejść. Oto bowiem pojawi się ktoś nowy, kto o świecie nie wie nic, ale apetyt na jego poznanie ma znacznie większy od swoich malutkich rozmiarów. Ktoś, kto pomimo wymagań, daje nam również carte blanche i możliwość zapisania tego czystego płótna w dowolny sposób. Największym wyzwaniem jest po prostu tego nie spierdolić…

Zobacz też:  Empatia trudne słowo, czyli dlaczego jesteś takim dupkiem?

Coś się kończy, coś zaczyna.

Jeżeli ten przydługi wstęp wprawił Cię w przykry nastrój (do fanów) lub też w doskonały humor (do antyfanów) to pozwól, że naprawię tę nierówność. To nie jest koniec bloga! Cztery Kilo Obywatela Mniej nie przestanie istnieć, ja nie przestanę zamieszczać swoich wypocin, a my nie znikniemy z Internetu. Wręcz zupełnie przeciwnie! Będzie jeszcze więcej treści i projektów, które wyjdą spod znaku czterech wyprostowanych paluchów.

To co jednak się zmieni to nasz skład, bowiem póki co jest nas dwoje i pół – nie mylić z serialem dwóch i pół 🙂 Będzie nas troje i w tym składzie będziemy odkrywać uroki i wady życia w odległym tropikalnym kraju. Już dosłownie za kilka tygodni kolejny raz wsiądziemy do samolotu z biletem w jedną stronę, ale tym razem kierunek będzie zdecydowanie inny. Azja pomimo swoich wielkich plusów i gościnności, spadła w naszym rankingu miejsc odpowiednich do życia, mieszkania, a teraz i… wychowywania dziecka. Krajem, który wybraliśmy do zbudowania naszej przyszłości jest Kostaryka, czyli mały kraj na samym środku łącznika obu ameryk. To właśnie tam już w niedalekiej przyszłości wylądujemy z wielkimi bagażami, wielkim brzuchem i jeszcze większymi obawami.

koniec-bloga-ciąża

Wychowywanie dziecka jest banalnie proste.

Człowiek poleciał w kosmos, wlazł na najtrudniejsze góry i odwiedził dno rowu mariańskiego. I z pewnością można to nazwać poważnymi wyzwaniami. W porównaniu z tym, czym będzie wychowywanie dziecka w obcym kraju i trzech językach jednocześnie? Czym będzie życie w kraju, który nie prowadzi wojen, nie ma wojska, a temperatura jest zawsze przyjemna? Więc, będzie nudno? A czy było nudno przez ostatnie dwa lata? Chyba nie!

O czym będę pisał?

Co najbardziej przypadło Ci do gustu z moich tekstów? Może opuszczone miejsca i projekt #Stan_Nieustalony? To pomyśl ile takich miejsc odkryję dla Was w obu amerykach! Jeżeli bardziej interesuje Cię życie za granicą i przemyślenia emigranta, to również i tego nie zabraknie. W końcu będziemy zaczynać od zera w zupełnie obcym kraju! A co z podróżami? Ich z pewnością też nie zabraknie! Cała Ameryka południowa będzie dla nas sąsiadem, a odwiedziny w tych krajach od zawsze były moim marzeniem.

Zobacz też:  Nienawidzę cię Polsko, na to nic nie poradzę

Kończę i jednocześnie witam Was w zupełnie nowym Cztery Kilo Obywatela Mniej. Mam na imię Piotr, po hiszpańsku Pedro i jestem blogerem.

koniec bloga