środa, Październik 18Cztery Kilo Obywatela Mniej - felietony o życiu

Dlaczego kocham Ubera?

Dlaczego kocham Ubera?
3.3 Głosy: 3

Wróciliśmy z Bali. Chwilę zabawiliśmy na koh Tao, a teraz siedzę w hotelowym łóżku w Bangkoku. Miałem napisać o tym „rajskim” Bali, ale Lepsza Połowa jak zawsze ma rację – muszę nabrać więcej dystansu. Dziś będzie o czymś innym.

Dlaczego kocham Ubera?

Uber to aplikacja do zamawiania przewozów. Nie jest to korporacja taksówek, a więc przyjechać może pryszczaty nastolatek w samochodzie rodziców, czy też młoda mama dorabiająca do „becikowego”. Zwykły człowiek w zwykłym samochodzie. On zna to miasto, a ty chcesz się przemieścić szybko i ekonomicznie. Proste.

Niestety każde novum próbujące poruszyć w posadach stary porządek, spotyka się ze zmasowanym oporem, czy wręcz agresją. Dlaczego więc wolę Ubera, niż taksówki?

Jest tani.

To pierwsze o czym pomyślałeś czytając powyższe pytanie. Nie. To nie jest tak, że jest „tanio”. Przejazd Uberem jest w odpowiedniej, ekonomicznie usprawiedliwionej cenie. Wszelka maść Januszy dorabiających sobie do policyjnych emerytur na „taryfie”, chce abyśmy myśleli, że przejazd kilku kilometrów musi kosztować minimum 50zł. Zawód „złotówy” jest najbardziej nikczemnym zajęciem na świecie, zaraz po prawnikach. Brzydzę się jednymi i drugimi. Nie z powodu wybranej ścieżki, ale z powodu bezzasadnej pogardy do każdego innego człowieka, czy też bezpodstawnym poczuciu wyższości. Pamiętacie protesty taksówkarzy pod sejmem, palenie opon i wycie syren? A to wszystko z powodu… obowiązku wprowadzenia kas fiskalnych! W kraju, gdzie na sprzedaż pietruszki z własnego ogródka trzeba mieć zarejestrowaną działalność, taksówkarze protestują przeciwko uczciwemu rozliczaniu!

Pamiętam, jak pewną zimową nocą próbowałem dostać się z wrocławskiego dworca PKS na Ołtaszyn. Przyznam się bez bicia, że byłem zmęczony upojnym wieczorem i „kilkoma” wypitymi piwami. Na domiar złego uciekł mi nocny autobus, następny miał być za 1,5 godziny, a temperatura nie zachęcała do czekania. Przegrupowałem dostępne w portfelu środki i z uśmiechem wspomaganym promilami, pomaszerowałem na postój taksówek. Mam 38zł, a do przejechania 4km. Przetrwam tą mroźną wyprawę w nagrzanym samochodzie!

„Daremne żale – próżny trud, bezsilne złorzeczenia!” – Adam Asnyk

Niestety ŻADEN z czatujących pod dworcem Januszy, nie był zainteresowany moimi 38 złotymi! Bez patrzenia na taksometr i ze szczerą obojętnością dla mojej rozpaczliwej sytuacji, nikt z nich nie chciał nawet rozmawiać bez 50zł!!! Jakby tego było mało, to jeden z nich z rozbrajającą szczerością skwitował, że woli tu czekać na turystów. Zrezygnowany poczłapałem w stronę domu. Na domiar wszystkiego w połowie drogi minął mnie nocny autobus, na który nie chciało mi się czekać…

Dlaczego kocham Ubera - 4kilo.pl felietony o zyciu
Dokładnie 4 km za minimum 50zł!

Fajnie jest zarabiać dużo pieniążków, stosunkowo małym nakładem pracy. To jest właśnie rozwój i przedsiębiorcze myślenie. Jednak kiedy przedsiębiorczość jest mylona z cwaniactwem, nieuczciwością i chamstwem, to jest zdecydowanie źle. Kiedy taksówkarz-oszust obrzucający farbą samochód LEGALNIE pracującego człowieka, jest przedstawiany jako poszkodowany przez wielką korporację, to wzbiera we mnie gniew i opór. Mafie taksówkowe są na całym świecie. Otwórz jakikolwiek przewodnik po jakimkolwiek kraju, a pierwsze co przeczytasz to ostrzeżenie przed natarczywymi i aroganckimi taksówkarzami. Na lotnisku w Denpasar nie było inaczej. Natarczywy oszust dopiero zrozumiał, że nie jesteśmy zainteresowani jego „usługami”, kiedy z kurwikami w oczach wrzasnąłem mu prosto w twarz, żeby wypie…lał. Dzięki Bogu mam te 190cm wzrostu i 90kg wagi, co jest niezastąpionym atutem we wszelkich konfrontacjach 🙂 Jednak miałem nie pisać o Bali….

"Uczciwa" konkurencja - 4kilo.pl felietony o życiu
„Uczciwa” konkurencja wg. polskiego taksówkarza – fot. taryfa24.pl

Dlaczego więc kocham Ubera? Za zniesienie usług taksówkarskich do normalnego poziomu. Za przejazd płacę uczciwą cenę dla obu stron. Jadę czystym i stosunkowo nowym autem. Nigdy nie zdarzyło się, aby samochód cuchnął fajami jak bosman po długim rejsie. Nie muszę mieć przy sobie żadnych pieniędzy. Nie ma gotówki – nie ma klasycznego „nie mam wydać”. Jest po prostu normalnie.

Uber to zagraniczna korporacja okradająca Polskę!

Oczywiście wolałbym, aby początek Ubera miał miejsce w Polsce. Niestety tak nie jest. Proszę więc nie pierdol mi o gospodarczym nacjonalizmie, gdy popijasz kawkę ze Starbucksa, czytając mój wpis na swoim cieniutkim laptopie z jabłuszkiem.

A WY Janusze przestańcie udawać, że nadal są lata 90. Posprzątajcie w samochodach, przestańcie w nich palić i traktować jak przedłużenie swojego salonu. Zamiast obrzucać farbą nowoczesność, po prostu ją skopiujcie! Tak! Wprowadźcie swoje stare fury i krzaczaste wąsy w cholerny 21 wiek! Może wtedy następnym razem powiem: uber? nie, ja jednak wezmę taksówkę.

Dziś jednak znów otworzę w telefonie aplikację z dużym „U”, wstukam cel podróży, a po kilku minutach będę siedział w wygodnym samochodzie pędząc przez Bangkok, gdyż mam ochotę napić się kawy w parku Lumpini.

4kilo.pl
4kg
        
4kilo.pl
Żadnej Viagry, ani innych głupot. Raz w miesiącu dostaniesz majla z podsumowaniem naszych tekstów.
4kilo.pl
Przeczytaj inne:
nurkowanie kurs nurkowania padi ssi kurs wyspa koh tao tajlandia cena
KOH TAO: nurkowanie w raju, czy po prostu nurkowanie?

Mała, tropikalna wyspa na środku tajskiej zatoki. Dla części przyjezdnych to tylko kolejny punkt wycieczki, czy po prostu następna wyspa do zaliczenia. Jednak koh Tao ma w sobie coś wyjątkowego,...

Zamknij