czwartek, Listopad 23Cztery Kilo Obywatela Mniej - felietony o życiu

Nienawidzę latać samolotem

Nienawidzę latać samolotem
4.3 Głosy: 6

Nienawidzę latać samolotem. Za każdym razem kiedy wchodzę na pokład jestem przerażony. Na dodatek szeroki uśmiech witających stewardess, powoduje u mnie kolejną porcję zimnych dreszczy. Siadam, zapinam pas i już wiem, że nic ode mnie nie zależy. Na nic nie mam wpływu. Jestem tylko pchłą na tyłku szalonego psa.

W XIX w. na wyspach Pacyfiku miejscowa ludność zaczęła mieć kontakt z białym człowiekiem. Człowiek ten zaczął się coraz bardziej rozpychać na okolicznych wyspach, a wszelkie niezbędne do tego atrybuty zapewniały mu stałe dostawy lotnicze. Lokalsi siedzieli, palili magiczne zioła, drapali się po tyłku i obserwowali. Z tych obserwacji wyszły wnioski. Biały nie sieje, nie zbiera, nie poluje – a wszystko ma. Odpowiedź była prosta. Białas ma sztamę z Bogami. Z jakimi nie do końca wiadomo, ale to nieistotne. Najważniejsze, że Bogowie wysyłają swoje wielkie ptaki, aby zapewnić białasowi wszystko czego potrzebuje. Tak właśnie narodził się jeden z najbardziej kuriozalnych kultów na świecie – kultu Cargo. Oddawanie czci drewnianej figurze samolotu ma przynieść dostatek i wszystko o czym zamarzysz. Myślisz, że może i był taki przypadek wieeeele lat temu, ale ogólnie to tylko bajania. Ten kult nadal trwa! Jeżeli chcesz włożyć między bajki co właśnie napisałem, najpierw sprawdź…

Kult Cargo.

Do powstania durnego kultu był potrzebny jeden, najważniejszy czynnik. NIEWIEDZA. Brak zrozumienia podstawowych praw fizycznych, matematycznych, chemicznych oraz innych „-cznych”, prowadzi do pytań bez odpowiedzi. Do pustki, która woła, nie daje spać i ciągle pyta: co tu się właściwie wydarzyło? Dziurę tę można zakopać tylko mieszaniną wiedzy i doświadczenia. Jednak równie dobrze można ją zapchać religią, wierzeniami, legendami, czy śmiesznym kultem. To przypomina budowanie domu z mokrego piasku, zamiast cegły. Działa do czasu kolejnego pytania, kolejnej ziejącej dziury niewiedzy.

Kiedyś Bóg był odpowiedzialny za zapalanie i gaszenie Słońca, za susze i ulewy, za narodziny i śmierć. Dziś staje się coraz bardziej bezrobotny i zapewne samotny. Siedzi zgaszony nad szklaneczką czegoś mocniejszego i zadaje sobie pytanie: co poszło nie tak? Stworzyłem ich na swoje podobieństwo, a oni kurwa oddają cześć figurce samolotu!

Kult Cargo
Kult Cargo – fot. http://iwanski.natemat.pl/55357,depresyjny-kult-cargo

Czy tak właśnie jest z moim lataniem? Czy jestem pełen niewiedzy dotyczącej awiacji? Może gdybym zrozumiał jak działa samolot, to bym się nie bał? Wręcz odwrotnie. Gdybym tylko mógł zamienić moją wiedzę na jakąkolwiek religię, czy kult…  Spałbym wtedy smacznie podczas lotu zamiast rozmyślać, czy siła nośna wytworzona przez taką powierzchnię skrzydeł będzie wystarczająca do poderwania zatankowanego samolotu z kompletem pasażerów. Jak już kilkukrotnie wspominałem jestem inżynierem budownictwa ze specjalizacją budowa dróg i mostów. W profilu mojego wykształcenia znalazło się także miejsce na projektowanie i budowę lotnisk. Studia skończone z oceną 5.0 pozwalają mi zaryzykować stwierdzenie, że wiem do cholery jak działa samolot! Ta właśnie wiedza jest brzemieniem powodującym zimne poty.

Statystycznie….

Statystyki powinny mnie uspokoić. Samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu, a bardziej prawdopodobna jest śmierć od uderzenia spadającym kokosem. To akurat nie jest bez znaczenia biorąc pod uwagę moje miejsce zamieszkania. Faktycznie wiele razy widziałem jak niszczycielską siłę ma spadający z palmy „orzeszek„.

Na ten przykład weźmy rok 2015. Doszło do 11 wypadków lotniczych, w których zginęło 539 osób, a 512 osób zostało uratowane. W tym samym 2015 roku tylko na terenie Polski w wypadkach drogowych poszkodowanych zostało 42 716 osób, w tym śmierć poniosło 2 938 osób, a 39 778 zostało rannych. Właściwie więc to latanie nie wygląda tak źle…

Samolot morderca
Samolot morderca

Niestety zawsze przekraczając próg samolotu, widzę przed oczyma przelatujące tytuły: atak terrorystyczny, przypadkowe zestrzelenie, awaria silników, tajemnicze zaginięcie, mgła, brzoza, felerna śrubka. Gdybym tylko mógł tego wszystkiego nie czytać, nie wiedzieć, wymazać!

A gdyby mnie ktoś zapytał to wybrałbym jednak tego kokosa. Przy świątecznym stole wspominając moją skromną osobę każdy musiałby się uśmiechnąć. A ja tam po drugiej stronie, masując wielkiego guza na głowie, również bym parsknął śmiechem na myśl o moim końcu.

Póki co pozostaje mi wierzyć statystyce, że nie zginę w samolocie. Tej samej statystyce mówiącej, że na spacerze z psem oboje mamy statystycznie po 3 nogi…

Wylądowaliśmy.

Nienawidzę latać samolotem.

4kilo.pl
4kg
        
4kilo.pl
Żadnej Viagry, ani innych głupot. Raz w miesiącu dostaniesz majla z podsumowaniem naszych tekstów.
4kilo.pl
Ebook 4 Kilo
Ebook 4 Kilo
Przeczytaj inne:
Porady podróżnicze? Dziś to TY wyjeżdżasz z tym EBOOKiem!

Kolejne porady podróżnicze? Nie. Dziś chcę podzielić się z Wami czymś innym niż zazwyczaj. Tym razem nie opiszę naszych przygód, ale chcę Was zachęcić do przeżycia swoich. Musicie się ze...

Zamknij