środa, Listopad 22Cztery Kilo Obywatela Mniej - felietony o życiu

AAA Mieszkanie tanio wynajmę

AAA Mieszkanie tanio wynajmę
4 Głosy: 1

Kiedy wyprowadziłem się z rodzinnego domu „na swoje” miałem lat osiemnaście. Przez te kilkanaście lat dorosłości niezliczoną ilość razy zmieniałem adres. Znalezienie mieszkania jest trudną sztuką. Musisz liczyć się z wybitną innowacyjnością i artystyczną wyobraźnią „rentierów”, za którą niekoniecznie będziesz nadążał. Prysznic w kuchni? Nowoczesne i praktyczne, proszę pana! Mieszkanie w piwnicy domku jednorodzinnego? Ciche i przytulne, proszę pana! Jedyne ogrzewanie w postaci małej elektrycznej „farelki”? Wie pan, prąd nie jest wcale taki drogi, a zimy mamy coraz łagodniejsze.

Szukając mieszkania nieraz czułem się niczym Konrad Wallenrod rynku nieruchomości. „Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walczenia… trzeba być lisem i lwem.” Telefony o 6 rano, całodobowe przeglądanie wszelkich możliwych portali ogłoszeniowych, udział w castingach i pokracznych konkursach na lokatora roku…

Jednak takie poszukiwania są fraszką w porównaniu do opuszczania wynajmowanego mieszkania. Kiedy tylko postanowisz się wyprowadzić zaczyna się prawdziwa bonanza. Rentier, który jeszcze wczoraj był bezproblemowy, a może nawet przyjacielski zmienia się wilkołaka żądnego twojej krwi. Oto ty nikczemnie sypiesz piach w tryby maszyny, która miała doprowadzić owego rentiera do wolności finansowej. Wolności, którą przecież „obiecał” Robert Kiyosaki. Teraz przez ciebie i twoją durną potrzebę zmiany, z bogatego i biednego ojca, ostanie się tylko ten drugi. Po części to rozumiem. Lata czerwonej zarazy utrwaliły w każdym Polaku przeświadczenie, że własne eM jest wyjątkowe niczym Święty Graal.

Nowe mieszkanie
Nowe mieszkanie

Trudno się dziwić, że z takim bagażem doświadczeń równie ostrożnie podchodziłem do wynajęcia mieszkania na wyspie. Pierwsze miejsce wynajęliśmy tak szybko, że właściwie nie pamiętam już jak to się stało… Jednak po miesiącu dojrzała w nas decyzja o zmianie naszego wyspiarskiego mieszkanka. Pewnego dnia wracając do domu skręciłem w nieznaną mi wcześniej uliczkę. Zatrzymałem turbotaboret i poszedłem się poszwendać pomiędzy ładnymi domkami, szukając jakiejkolwiek żywej duszy. Po chwili natknąłem się na dwie tajki. Bez zbędnego wstępu zapytałem czy tu jest coś do wynajęcia. Dlaczego założyłem, że mogą coś wiedzieć? Bo tu każdy wie co jest gdzie lub zna kogoś, kto zna kogoś. Po chwili jechaliśmy za owymi kobietami w miejsce, gdzie jest wolne mieszkanie. To wręcz nierealne!

Widok ze środka
Widok ze środka

Pędząc za nimi przyszła mi do głowy pewna hipotetyczna sytuacja. Mój kolega z powodów zawodowych przebywa chwilowo w Łodzi. Wyobraziłem sobie jak rzeczony kolega przechadza się ulicą Limanowskiego na Bałutach i zaczepia losowego autochtona pytaniem: „ziomuś masz może kwadrat do wynajęcia”. Z miejsca dostałby wpierdol, to nie podlega dyskusji. Wszak wiadomo, że w rdzennym Polaku płynie krew prosto z dzikiego zachodu – najpierw strzelać, później pytać. Jeszcze większej abstrakcji mojemu wyobrażeniu dodała wymyślona puenta. Pechowy kolega leży pobity i zbiera zęby z Bałuckiego bruku, gdy zaczepiony wcześniej autochton wycierając krew z rąk, pyta: „kurwa ziomuś, jaki metraż potrzebujesz”. Rozbawiony własną głupotą, doprowadziłem nasz turbotaboret na miejsce docelowe. Mieszkanko ładne i z eleganckim widokiem – cóż chcieć więcej. Tak tu się wynajmuje adres.

widok przed domem
Widok przed domem

Jednakże piękny widok nie zdołał przesłonić tego co musiało nastąpić. Wyprowadzki z poprzedniego miejsca. Nauczony rodzimym doświadczeniem, dwa dni szukałem wszelkich pretekstów, aby nie dzwonić do naszego rentiera z tą przykrą dla niego informacją. Jaki to on miał numer? Akurat telefon mi padł! Skończyły mi się środki na karcie, a do 7Eleven jest kawał drogi. Ciekawe, że ten ‚kawał drogi’ jest relatywnie mniejszy, gdy chodzi o zimne piwo… Pech jednak chciał, że spotkaliśmy się na drodze! Jakież było moje zdziwienie, gdy ani jego uśmiech, ani przyjazny ton nie zniknął po zakomunikowaniu naszej wyprowadzki. Miał tylko trzy pytania. Kiedy chcemy zdać mieszkanie, czy skończyliśmy już nasz kurs Divemaster oraz jak nam się podoba na wyspie…

Taki tam widok z balkonu :)
Taki tam widok z balkonu 🙂

*Andrzej przepraszam, że w meandrach mojej pokręconej wyobraźni dostałeś po pysku…

AAA Mieszkanie tanio wynajmę

4kilo.pl
4kg
        
4kilo.pl
Żadnej Viagry, ani innych głupot. Raz w miesiącu dostaniesz majla z podsumowaniem naszych tekstów.
4kilo.pl
Ebook 4 Kilo
Ebook 4 Kilo
Przeczytaj inne:
BANGKOK: jak tu się poruszać cz.2, czyli BUS, TAXI, TUK TUK.

W poprzednim tekście opisałem transport w Bangkoku metrem oraz kolejką: BANGKOK: jak tu się poruszać cz.1, czyli BTS, MRT i ARL. Pomimo wielkiej wygody tego rozwiązania, nie wszędzie dostaniemy się w...

Zamknij